Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
  • Drukuj

Grito de Dolores

Parafrazując słowa jednego z wierszy Tadeusza Różewicza: najważniejszym wydarzeniem w życiu państwa są narodziny i istnienie niepodległości.* Jak pokazuje historia proces ten zazwyczaj nie jest ani prosty ani łatwy. Nie inaczej było w przypadku Meksyku a wszystko zaczęło się dawno, dawno temu a dokładnie w 1810 roku za górami i lasami oraz całą ogromną dżunglą w małej, niepozornej i górzystej miejscowości Dolores, która dzięki pewnemu człowiekowi na zawsze miała h1pozostać kolebką narodzenia państwa, które dzisiaj znamy jako Zjednoczone Stany Meksyku. W Dolores znajdowała się nieduża parafia o tej samej nazwie. Proboszczem został ksiądz, którego słowa i czyny na zawsze wpisał się w annały historii. Księdzem tym był Miguel Hidalgo y Costilla, człowiek którego nie można określić innym mianem jak urodzony rewolucjonista. Mały Miguel urodził się w kreolskiej i katolickiej rodzinie w 1795 roku. Młody umysł Hidalgo chłonął nie tylko rewolucyjne treści zakazanych książek ale także języki głównie indiańskie tak liczne na ziemiach, na których żyła jego rodzina. Dość wcześnie młody Miguel postanowił zawierzyć swoje życie Bogu i związać je przysięgą stając się sługą Bożym. Lata edukacji w seminarium nie zmieniły rewolucyjnego charakteru młodego księdza, który kwestionował wiele reguł kościoła jako skostniałe i niepotrzebne. Jak choćby celibat wśród duchowieństwa w kościele katolickim. Uważał, że posiadanie rodziny nie oddaliłoby go od Boga a wręcz przeciwnie. Jego bunt przeciw istniejącej rzeczywistości odbijał się również w innych dziedzinach. Nie podobało mu się to co działo się w Nowej Hiszpanii dlatego nic dziwnego, że przy wsparciu kilku osób o podobnych poglądach Hidalgo opracował plan rebelii przecie Hiszpanom. Niestety w trakcie przygotować do zbrojnego wystąpienia przeciw koronie hiszpańskiej Hidalgo został zdradzony. Dzięki ostrzeżeniu jakie mu przesłano uniknął aresztowania. Wówczas to wygłosił swoją słynną przemowę, która do historii przeszła jako słynny "Krzyk z Dolores" czyli "Grito de Dolores". W mowie tej powołując się na wsparcie Boga zganił hiszpańskich uzurpatorów ih2
zakończył przemowę słowami  „Niech żyje nasza Dziewica z Guadalupe i śmierć Hiszpanom!”. Mimo tego, że powstanie, które wybuchło 16 września 1810 roku zakończyło się dla Hidalgo i jego popleczników tragicznie stało się początkiem walk o niepodległość. Miguel wraz z kompanami został pojmany rok później i skazany na śmierć. Jak głosi legenda pluton egzekucyjny, który miał rozstrzelać księdza wystrzelił kilka salw ponieważ nikt nie chciał go zranić. Po egzekucji buntownicy zostali pozbawieni głów, które zatknięto na palach ku przestrodze innym. Drastyczne metody nie przyniosły jednak skutku i przez kolejną dekadę walkę kontynuowano, aż do 24 sierpnia 1821 kiedy to Meksyk oficjalnie uzyskał upragnioną niepodległość. Jednak dniem, w którym obchodzi się dzień niepodległości w Meksyku jest 16 września czyli początek tych walk a nie ich zakończenie. Do dania dzisiejszego w trakcie obchodów niepodległości z każdego urzędu miasta we wszystkich miastach płyną słowa "Grito de Dolores". Uaktualnione o nowe wydarzenia i podziękowania, po których tłumy krzyczą Viva Mexico - niech żyje Meksyk. W trakcie obchodów nie może oczywiście zabraknąć pokazów sztucznych ogni, koncertów i meksykańskich specjałów kulinarnych sprzedawanych na niepodległościowych imprezach. Będąc w Meksyku w tym okresie warto się wybrać na takie obchody by poczuć żywiołowość tłumu i radość z narodzin tego niesamowitego kraju. Bądź co bądź czy istnieje inny kraj, który za datę obchodów niepodległości obrał dzień rozpoczęcia powstania a nie jego zakończenia?

*Tadeusz Różewicz „Bez” – „Największym wydarzeniem w życiu człowieka są narodziny i śmierć Boga”.

Kasia Huminiak Kozlowska

Share Button